Aktualności

Kosztowna moda...

Moda na wszelkiego rodzaju zdrową żywność osiąga w naszym kraju szczytową formę. Parcie na promocje zdrowego trybu odżywiania widać na każdym kroku. Coraz więcej restauracji oferuje kawę latte bez laktozy czy sernik na bezglutenowym spodzie a zamiast frytek komosę ryżową.

 

Nasza kuchnia przez ostatnie kilka lat wzbogaciła się o bardzo wiele produktów z którymi wcześniej nie mieliśmy do czynienia. Wiodące trendy można już nawet spotkać w popularnych dyskontach spożywczych gdzie na stałe zagościły produkty jeszcze jakiś czas temu za egzotyczne.

 

Wzrost różnorodności wyboru to dobry znak dlatego że obrazuje zamożność naszego narodu jak i potrzebę rozwoju z naciskiem na zdrowy tryb życia.

 

Tylko czy przepłacając kilkukrotnie za jakiś produkt naprawdę coś zyskujemy?

 

Wszystko zależy od danego przypadku i jak na to spojrzymy. Fakt jest taki że nasze otoczenie w którym żyjemy daje nam prawdziwe bogactwa natury. Jesteśmy otoczeni przez bogate żyzne gleby które rodzą wszystko to co jest nam niezbędne do przeżycia.

 

I co może wydać się zabawne wcale nie odbiega od produktów importowanych promowanych jako żywność „fit” czy „ekologiczna”.

 

Nasza krajowa sól wcale nie jest dużo gorsza od tej Himalajskiej a jest kilkukrotnie tańsza. W końcu sód to sód przy jego stosowaniu liczy się dawka dobowa i to głównie ma wpływ na nasze zdrowie a w mniejszym stopniu miejsce pochodzenia.

 

Wszelkie produkty specjalnie pozbawione laktozy czy glutenu osiągają kosmiczne ceny ale jaki ma sens ich jedzenie skoro nie masz uczulenia na to czy na tamto? Czy jeżeli nie jesteś uczulony na orzeszki ziemne unikasz ich spożywania? A możesz wierzyć że są osoby które po ich spożyciu mogą odwiedzić tamten świat...

 

Wszystko jest kwestia indywidualną i tak naprawdę wymaga dedykowanego podejścia. W pierwszej kolejności warto zrobić sobie wszelkie badania i pod nie ustalić dietę. W kwestii żywienia nie należy nic robić na chybił trafił to co jednemu nie szkodzi drugiego może prędzej czy później zabić.

 

Trzeba pamiętać że promowanie różnego typu żywności to jeden wielki biznes. Ktoś to importuje, ktoś sprzedaje a reklama jest dźwignią handlu. Zamiast uleganiu fali marketingu i wspieraniu zagranicznych przedsiębiorstw proponuje odwiedzenie pobliskiego targu i nabycie zdrowych, świeżych, ekologicznych produktów prosto z pierwszej ręki z naszej Polskiej ziemi.

 

Naprawdę nie mamy się czego wstydzić a powiem więcej inne kraje w niektórych przypadkach mogą nam pozazdrościć.

?