Aktualności

GSK ma problem?

Już wiele razy rozważaliśmy temat czy koncernom farmaceutycznym zależy na naszym zdrowiu. Wcześniej przytaczaliśmy przykłady z kart historii które pokazywały niekorzystne działania na rzecz pacjentów. Jak wiadomo historie lubią się powtarzać dość często. Nie tak dawno temu w Chinach została ujawniona afera która polegała na korumpowaniu lekarzy przez znany koncern farmaceutyczny GlaxoSmithKline .

Korzyści majątkowe były przekazywane w celu zwiększenia sprzedaży leków oraz wywindowania ich cen. Szacuje się że od 2007 przekazano około 4,9 mln dolarów. Na reakcje lokalnych władz nie trzeba było długo czekać. Zostało zatrzymanych czterech czołowych menadżerów. Co na to sam koncern? A no nic wielce zdziwiony szuka nieprawidłowości w swoich szeregach zarzekając się że ciężko znaleźć jakiekolwiek dowody w tej sprawie jednak pragnie współpracować z Chińskimi władzami aby wyjaśnić sprawę.

Ministerstwo stwierdziło iż przekupywani byli urzędnicy państwowi, lekarze stowarzyszenia medyczne oraz szpitale. Co z tego wynika? Tylko tyle że przeciętny mieszkaniec tego kraju poszedł z problemem do lekarza, ten przepisywał mu lek, który nie koniecznie był najlepszy lub najtańszy ale za to marki wcześniej wymienionej firmy. Często odnoszę wrażenie że podobne praktyki są stosowane w wielu krajach wystarczy iść do apteki i poprosić o zwykły lek bez recepty a w większości przypadków zostanie nam wciśnięty produkt znanej marki za który zapłacimy dużo więcej.

Jak przykład mogę przytoczyć zwykła maść na stłuczenia i urazy. Będąc po kontuzji udałem się do apteki opowiedziawszy co mi dolega dostałem maść znanej marki w cenie znacznie przekraczającej 30 zł. Trochę się zdziwiłem bo ani ona duża ani substancje czynne w niej zawarte nie są aż tak kosztowne... Poprosiłem Panią farmaceutkę o jakiś tańszy zamiennik tak samo zawierający ibuprofen i mentol w podobnych proporcjach. Spojrzała się na mnie dziwnym wzrokiem lecz po chwili podała maść tej samej wielkości która kosztowała coś około 10 zł.

Nie wiem jaka jest różnica w maści za ok. 30zł a tej za ok. 10 zł o tej samej zawartości gdyż na opakowaniu posiadają wydrukowany ten sam skład. Fakt faktem że już na drugi dzień obfitego smarowania kontuzji zrobiło mi się lepiej. Sytuacja nie zdarza się oczywiście we wszystkich aptekach. Jest wiele takich w których od razu oferują tańszy zamiennik tak aby klient nie musiał płacić za bezsensowny marketing koncernu.

Tylko co kierują resztą farmaceutów? Chęć zysku? Nie wiedza? Jeżeli sprzeda produkt droższy marża będzie wyższa co za tym idzie zarobek większy. Ale co z z dobrem pacjenta i jego portfelem? Kolejny przykład na to że zdrowie jest na drugim planie zaraz za chęcią zarobkowania na ludzkim nieszczęściu? Przykład koncernu GSK to nie jedyny taki przypadek na całym świecie.

Podobnych afer gdzie przedstawiciele świata medycznego byli korumpowani przez producentów było wiele i jak widać ciągle na światło dzienne wypływają nowe brudy. Czy to się kiedyś skończy? Raczej nie dopóki sami w sobie nie zmienimy naszego systemu wartości i nie postawimy nas jako człowieka na pierwszym miejscu.

 

Źródło money.pl?

 

?

??