Aktualności

Dlaczego tak jest?

Dzisiejszy świat jest wyjątkowo sztuczny. Na każdym kroku do produktów żywnościowych dodawane są świństwa które w konsekwencji doprowadzają nas do choroby. Wystarczy otworzyć lodówkę i przeczytać skład pierwszego lepszego produktu. To co martwi to fakt że w niektórych przypadkach cena nie wpływa na jakość. Nie ważne czy wybierzemy tańszy żółty ser czy może ten droższy to i tak na odwrocie znajdziemy listę konserwantów i polepszaczy. Rodzi się pytanie dlaczego tyle mówi się w mediach o tym że to i owo szkodzi albo czego to nie znajdziemy w żywności którą spożywamy na co dzień a tak naprawdę nikt z tym nic nie robi?

 

Sprawa wygląda następująco, gdy pojawia się jakaś substancja która jest uznawana za groźną dla życia lub zdrowia delegalizuje się ją aby obywatele czasem się nie zatruli lub nie poumierali od jej nadużywania. Tak jest w przypadku np. narkotyków. Dziwie mnie zatem fakt że media bija na alarm w programach poświęconym zdrowemu odżywianiu, przywołując setki argumentów przemawiającym ku temu aby nie spożywać danych grup produktów lub tych które zawierają szkodliwe substancje, a tak naprawdę nikt sobie z tego nic nie robi.

 

Można powiedzieć „spokojnie od zjedzenia tego czy tego zaraz nie umrzesz” lecz czy to przekonujący argument? Od większości szkodliwych substancji zakazanych w tym kraju zaraz nie umrzesz chyba że naprawdę się postarasz. Mówi się otwarcie że ta substancja i ta w efekcie dłuższego spożywania może powodować choroby nowotworowe, czy choroby układu krążenia itp. ale nikt na „górze” z obawy o nasze życie nie zakaże tego. Dlaczego?

 

Mówią że jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze. Medią nagłaśniają o szkodliwości papierosów, organizowane są akcje typu „żuć palenie”, na paczkach papierosów widnieje informacja z której dowiemy się że paląc wpędzimy się do grobu, oddziały onkologiczne pełne są przypadków zachorowań na nowotwory spowodowane paleniem. To ja się pytam... czemu to jest jeszcze legalne? A no pewnie dlatego że koszt wyprodukowania paczki fajek może niecałe 1 zł a reszta czyli 13 zł to podatki i marże. Co tam zdrowie... Liczy się biznes.

 

Podobny przykład to alkohol. Choroby serca, nowotwory układu pokarmowego, wypadki drogowe, rocznie w Polsce z powodu spożywaniu alkoholu giną tysiące ludzi. Już nie wspominam o powstającej patologi rodzinnej, przepełnionych oddziałach ratunkowych gdzie zamiast wzorowych obywateli trzeba ratować zamarzających meneli bo izby wytrzeźwień zostały akurat w tym miejscu zlikwidowane i można by tak długo wymieniać i wymieniać. Nikt z lekarzy pewnie nie zaprzeczy że prócz szumu w głowie i chwilowej poprawy nastroju alkohol przynosi ludzkości więcej złego niż dobrego, ale i tak jest legalny.

 

Nie żal mi ludzi nadużywających groźnych dla zdrowia używek mimo świadomości tego że prędzej czy później przyniesie to katastrofę. Żal mi dobrych ludzi którzy pracują, mają pasję, uczą się a mimo wszystko nieświadomie są zatruwani przez środowisko czy żywność bo nikt na „górze” pomimo nagłośnienia sprawy nie kiwnie palcem by świat stał się lepszy. Już niestety jesteśmy takim gatunkiem który w imię chwilowej korzyści potrafi unicestwiać sam siebie.

?